loans kraków wiadomości Protezy zębowe śmieszne zdjęcia noże myśliwskieWiadomości - Zmiana sentymentu do dolara
2008-01-18
Zmiana sentymentu do dolara
Na krajowym podwórku głównym tematem dotychczasowy pogłębiające się w ślad za
głównymi parkietami spadki na warszawskiej giełdzie.
W środę zapachniało prawdziwą paniką, gdy rejestr WIG20 otworzył notowania 5%
luką spadkową. Jak na razie wsparciem dla niego okazał się zrównoważony 2900 pkt.
Złoty w pierwszych dniach tygodnia pozostawał stabilny w okolicach
tegorocznych maksimów. USD/PLN zanotował kolejne wieloletnie dołki na
2,3980, EUR/PLN znajdował się tuż powyżej wsparć na 3,56-3,57.
Nasza waluta, wspierana wtorkowymi danymi o grudniowej inflacji , która
wyniosła 4% wyznaczyła kolejne rekordy wobec funta, tym razem na 4,70.
Odnotowany wzrost wynagrodzeń w listopadzie w ujęciu rocznym o 12 % i stale
utrzymująca się siła płacowa, przy malejącej dynamice wzrostu wydajności
oraz spadające bezrobocie przekładają się na wyraźny wzrost oczekiwań
inflacyjnych.. Ubiegłoroczny trend wzrostu cen żywności będzie
najprawdopodobniej nadal podtrzymany. To wszystko wywołało spekulacje o
skali podwyżek głównej stopy procentowej w Polsce. Pojawiły się opinie, że
obserwowane procesy w polskiej gospodarce zmuszą RPP do podniesienia kosztu
pieniądza powyżej 6%. Pomimo tych oczekiwań, przybierające na sile spadki na
giełdach i umacniający się dolar uderzyły w waluty naszego regionu. W piątek
warsztaty USD/PLN wzrósł do 2,4850, a EUR/PLN do 3,6280. Biorąc pod uwagę zdrowe
fundamenty gospodarki polskiej, perspektywę podwyżek stóp procentowych,
utrzymujący się na wysokim poziomie popyt wewnętrzny oraz planowane wysokie
wpływy prywatyzacyjne na ten rok, wydaje się że ewentualne dalsze osłabianie
złotego będzie miało z ograniczoną odpowiedzialnością zasięg. W dłuższym terminie złoty powinien
utrzymywać się w trwającym od połowy 2004 roku trendzie wzrostowym. Kończący się
tydzień przyniósł kontynuację odwrotu od inwestycji o wyższym poziomem
ryzyka na rynkach finansowych w stronę instrumentów z większym natężeniem bezpiecznych.
Pokazuje to niesmak inwestorów do angażowania kapitałów w transakcje typu
carry trade, będące motorem zmian kursów walut w tamtym roku. Reakcją na to
była duża przecena indeksów giełd na świecie. Drożało złoto osiągając
rekordową cenę 915 USD za uncję. Koszt ropy znajdowała się na poziomie 97
USD. W końcówce tygodnia wystąpiła korekta tych wzrostów i wartość złota spadła
do 880 USD a ropy do 89 USD. Beneficjentem jak zwykle w takich sytuacjach
była waluta japońska. Jen umocnił się znamiennie do głównych walut. EUR/JPY
spadł z poniedziałkowych poziomów 162.00 do tygodniowych minimów na 155,70
a w stosunku do dolara ustanowił trzyletnie maksima wyznaczając w środę
dołek na parze USD/JPY 105,95.
W ostatnich dniach obserwujemy wyraźną zmianę sentymentu do waluty
amerykańskiej. Po ubiegło tygodniowej konferencji prasowej prezesa
Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude'a Trichet , który podkreślał
determinację rady banku do zdecydowanych działań gdy istniejąca obecnie
przemoc inflacyjna będzie podtrzymana, euro nieprzerwanie zyskiwało
wyznaczając w poniedziałek tegoroczne szczyty w relacji do dolara na
poziomie 1,4935. Wydawało się, że kwestią najbliższych sesji jest powtórny
inwazja na historyczne maksima zlokalizowane na 1,4968. Seria danych
makroekonomicznych z USA jednoznacznie pokazała niekorzystne procesy
zachodzące w największej gospodarce świata. Spadek cen produkcji jak i
inflacji konsumenckiej oraz znacznie poniższy równy sprzedaży detalicznej w
grudniu nie dotychczasowy w stanie przyczynić się do dalszej deprecjacji dolara.
Przełomem w notowaniach EUR/USD okazało się być środowe pora poobiednia. Szkolenie
natychmiast spadł z 1,4815 do 1,4590. Powodem wyprzedaży waluty
europejskiej była wypowiedź przedstawicieli ECB o możliwości zrewidowania w
dół prognoz wzrostu gospodarczego w strefie euro na ten rok. Euro straciło
na wartości wobec wszystkich walut głównych. EUR/GBP spadł z rekordowych
poziomów 0,7600 do 0,7420. W czwartek kolejna wsad fatalnych informacji z
USA, dawała nadzieję na odrobienie części ostatnich spadków parze EUR/USD.
Załamanie na rynku nieruchomości znalazło potwierdzenie w spadku liczby
nowych budów domów oraz pozwoleń na nowe inwestycje. Nieszczęsny pogadanka
indeksu Fed Filadelfia, obrazującego styczniową kondycję biznesu na
wschodnim wybrzeżu USA doprowadził do gwałtownych spadków na Wall Street.
Zaskakująca była za to reakcja dolara na te informacje. Po początkowym
niewielkim osłabieniu, dolar zaczął zyskiwać zbliżając się do środowych
minimów na EUR/USD w okolicy 1,4600. Czwartkowa, gołębia wypowiedź prezesa
FED Bena Bernanke o przymus obniżki kosztu pieniądza w USA także
niespodziewanie wsparła dolara. Listopadowe, znacznie wyższe od oczekiwań
dane o napływie kapitałów netto do USA sygnalizują, że inwestorzy jeszcze
chętniej nabywają aktywa amerykańskie. Sprzyja temu rekordowo niska wartość
dolara oraz prospekt cięć stóp procentowych co przyciąga kapitał
spekulacyjny na sektor stopy procentowej w USA. Wzrost zainteresowania
rynkiem amerykańskim, przekłada się na odpływ części kapitałów z rynków
wschodzących. Jeżeli trend ten będzie kontynuowany i dolar będzie się nadal
umacniał, rosną szanse na większą przecenę takich walut jak nasza. Być może
zapowiedzi administracji Busha o wprowadzeniu pakietu rozwiązań fiskalnych
mających na celu stymulowanie aktywności w gospodarce amerykańskiej, są
jednym z czynników zwiększającym zaufanie inwestorów do dolara.
Sporządził:
Andrzej Gondek
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA