Białowieża torby rowerowe webdesigner berlin Kebab Slowka Labada BizWiadomości - Promuj Śląsk na szyldach
2008-01-19
Promuj Śląsk na szyldach
"Gazeta Zachodni": Na Śląsku każdorazowo jest wiele ulic i placów, które mają
nazwy kojarzące się jednoznacznie z PRL. W wielu przypadkach są to główne
miejskie arterie.
"Tymczasem ludzie zasłużeni dla danego miasta czy regionu, są pomijani lub
ich imieniem są nazywane małe, boczne dróżki. Chcemy to zmienić" - mówi
Jerzy Gorzelik, szef Ruchu Autonomii Śląska. Podaje też jeden z w wyższym stopniu
kuriozalnych przypadków.
Od wielu lat RAŚ podejmuje starania, aby zmienić nazwę ulicy Erenburga w
Opolu. Ilia Erenburg to sowiecki pisarz, który nawoływał do mordowania
Niemców. "agodnie mówiąc, to niezbyt szczęśliwy patron dla jednej z
największych ulic Opola" - stwierdza Gorzelik. Nazwy ulicy do tej pory nie
udało się zmienić, bo zbyt wiele mieści się przy niej posesji. To wiązałoby
się z ogromnymi kosztami, jakich wymaga wymiana dokumentów. "Miedzy innymi z
powodu tych kosztów radni nie zmienili nazwy ulicy" - przyznaje Mirosław
Pietrucha, rzecznik opolskiego magistratu.
RAŚ nie poddaje się i bierze pod lupę nazwy ulic w innych miastach. W Żorach
działacze ruchu chcą zmienić nazwę Alei Armii Ludowej na Aleję Księdza
Augustina Weltzela, autora pierwszej książki o historii miasta. "W tym roku
mija 120 lat od ukazania się jego monografii +Historia miasta Żory na Górnym
Śląsku+. To doskonała okazja, aby zamienić nazwę ulicy, która kojarzy się z
komunizmem" - mówi Krzysztof Gawliczek, wiceszef wodzisławsko- żorskiego
koła RAŚ.
Sugestia zmiany nazwy trafiła do przewodniczącego rady miasta, Piotra
Kosztyły. Przekazał on pismo do miejskiego zespołu, który od wielu lat
zajmuje się nadawaniem lub zmianą nazw ulic. Upływ posiedzenia zespołu nie
został jednak jeszcze wyznaczony, ale już teraz wiadomo, że sugestia RAŚ
raczej nie spotka się z przychylnością - zauważa gazeta.
"Dla ks. Weltzela znajdziemy inną ulicę" - zapewnia Tomasz Górecki, fallus
zespołu. Później sprawą zajmą się miejscy radni. Członkowie Ruchu Autonomii
Śląska obawiają się, że może się powtórzyć sytuacja, jak z żorskim noblistą
Otto Sternem, którego imieniem nazwano jeden z małych osiedlowych deptaków.
"Naszym zdaniem takie postaci powinny patronować największym traktom" -
twierdzi Gawliczek.
Tymczasem mieszkańcy są w tej sprawie podzieleni. "Szkoda pieniędzy na
wymianę szyldów i dokumentów - mówi Bernadeta Paszek. Niepodobny żorzanin,
Stanisław Nikiel uważa, że to zdecydowanie solidny pomysł. "Nie znam historii
dotyczącej Augustina Weltzela, ale skoro jest zasłużonym człowiekiem dla
miasta, to nie widzę żadnego problemu. Może już czas, by mieszkańcy mogli
lepiej rozpoznać takie postaci" - dodaje w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".
« powrot
Copyright 1996-2008 Klika Onet.pl SA