Białowieża boa apartamenty Zakopane Freon promocje

Wiadomości - Księża zgadzają się na śluby pod wodą i na łące

2008-01-19  
Księża zgadzają się na śluby pod wodą i na łące
"Polska": Chcesz, żeby ksiądz udzielił ci ślubu w zamku, ogrodzie pełnym
kwiatów ewentualnie pod wodą? Nie ma sprawy. Jeszcze ostatnio takie rozwiązanie
było nie do pomyślenia. Teraz duchowni jeszcze chętniej idą na rękę
narzeczonym, którzy chcą ślubować sobie miłość, wierność i uczciwość
małżeńską w plenerze.
Dariusz Łańcuchowski z Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych
potwierdza, że narzeczeni jeszcze częściej pytają o propozycja złożenia
przysięgi w plenerze. Stanowczo chcą ją wypowiadać w obecności księdza. Wartość
ceremonii zależy od duchownego. Jedni życzą sobie 2 tys. zł, inni
poprzestają na "Bóg zapłać" i zaproszeniu na weselny obiad.
Ks. Andrzej Wójciak, proboszcz parafii w Mrozowie kołowrót Środy Śląskiej,
błogosławił ostatnio młodych na terenie wojnowickiego zamku. Młodzi byli pod
wrażeniem, ale - zdaniem księdza - uroczystość trochę popsuło gorsze niż w
kościele nagłośnienie. - "zawarcie związku małżeńskiego jest sakramentem, więc powinno się starać się, aby
nie odbiegał od sakralnego charakteru" - tłumaczy ks. Wójciak. I dodaje:
"Jeżeli stan ducha będzie nieodpowiedni, słowa +Ja, powagą Kościoła
katolickiego, potwierdzam i błogosławię+ nie zabrzmią przekonująco".
Konsultanci ślubni zapewniają, że religijny profil ceremonii można
uchować na świeżym powietrzu. "Skoro można zwalniać msze polowe w czasie
dożynek, to z jakiego powodu nie błogosławić młodym w wyśnionym miejscu?" -
argumentuje Beata Zielińska z Merrieday Wedding Consultants z Wrocławia.
Młodym w to graj. Ich wyobraźnia nie zna granic. Ks. Jarosław Burski,
proboszcz parafii św. Floriana w Wadlewie pod Bełchatowem, zaczął się
głowić, jak udzielić ślubu pod wodą. Z taką prośbą zwrócili się do niego
łódzcy nurkowie. "Sam jestem nurkiem, wymyśliłem, że przysięgę mogliby
ratyfikować na specjalnych tabliczkach" - mówi ks. Burski. Młodzi jednak
wycofali się z pomysłu, bo starsi krewni nie byli w stanie zejść pod wodę.
zawarcie związku małżeńskiego zakrystian na plaży na razie nie przeszedł, ale było to kwestią
kontrowersyjnego sąsiedztwa. "Przyszli do mnie zakochani, którzy chcieli,
abym pobłogosławił im nad samym morzem" - mówi ks. Bogusław Kotewicz,
proboszcz parafii Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Jastarni. "Wybiłem
im to z głowy, ponieważ upał mógł zaprosić do spacerów naturystów z
pobliskich Chałup" - tłumaczy "Polsce".
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Giełdy w zachodniej Europie w dół na ostateczność tygodnia
Trimtab może zadebiutować na GPW w II kwartale
"Prezydent Gruzji jest naszym przyjacielem"
Czteromiesięczne niemowlę pobite przez rodziców
Wkrótce debiut Bahimiron