karty kredytowe mbank bajki do słuchnia hotel warszawa Kazimierz Dolny Noclegi tanie pozycjonowanie poznańWiadomości - Huty zaniepokojone groźbą zmniejszenia limitów emisji CO2
2008-01-19
Huty zaniepokojone groźbą zmniejszenia limitów emisji CO2
Przedstawiciele hut są zaniepokojeni groźbą zmniejszenia limitów emisji
dwutlenku węgla dla sektora stalowego. Ich zdaniem, ograniczanie limitu dla
nowoczesnej - po wielu inwestycjach - i rozwojowej gałęzi gospodarki nie ma
uzasadnienia.
- Niekorzystna dla hut korekta przydzielonego limitu będzie złym sygnałem
dla inwestorów i może sprowadzić negatywne skutki dla całej gospodarki,
w szczególności w kontekście czekających Polskę inwestycji infrastrukturalnych
związanych z Euro 2012 - powiedział prezes Hutniczej Izby
Przemysłowo-Handlowej (HIPH) w Katowicach, Romuald Talarek.
Izba, będąca reprezentacją środowiska hutniczego, wysłała w tej sprawie
pismo do wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Wyraża w nim
zaniepokojenie zmianami, jakie resort - według informacji HIPH - zamierza
wprowadzić do przygotowanego w Ministerstwie Środowiska projektu
rozporządzenia w sprawie planu rozdziału emisji CO2 do 2012 roku. Sektorowi
stalowemu i kooperującemu z nim przemysłowi materiałów ogniotrwałych, po
uwzględnieniu w projekcie rozporządzenia rozszerzonej definicji źródła
spalania, przydzielono uprawnienia do emisji 14,4 mln ton CO2 rocznie. W
ocenie HIPH, ewentualne zmniejszenie tego limitu o ok. 1 mln ton
przyniosłoby fatalne skutki nie tylko dla sektora, ale dla całej gospodarki.
Talarek podkreślił, że wielkość zbliżona do 14,5 mln ton to skutek
szczegółowych analiz, opartych o wielkości emisji w ostatnich latach oraz
prognozowany wzrost produkcji stali do 2012 roku. Wszelkie analizy wskazują
bowiem, że zarówno zużycie stali, jak i polska produkcja, w kolejnych latach
będą sukcesywnie rosnąć.
- Wszelkie symulacje pokazują, że do 2012 roku przebiegać będzie stały
wzrost produkcji stali i wyrobów walcowanych, w zależności od rodzaju
średniorocznie od w przybliżeniu 6 do prawie 15 proc. Temu musi towarzyszyć
współmierny wzrost emisji CO2 - podkreślił prezes Talarek.
Zaznaczył, że w ostatnich 15 latach huty wydały na proekologiczne inwestycje
parę miliardów złotych (emisję CO2 zmniejszono o z okładem 60 proc.) , a obecne
przemysł hutniczy to przemysł nowoczesny, w pełni zrestrukturyzowany i w dużej
części prywatny. Zmniejszenie limitu oznaczałoby - w ocenie HIPH - ukaranie
sektora nowoczesnego, by wzmocnić pozycję nie w pełni zrestrukturyzowanych
branż, do których prezes zaliczył energetykę.
Istotne dla wysokości limitu dla hutnictwa jest także to, że w prognozach
zapotrzebowania na uprawnienia emisyjne powinno się doliczyć średniorocznie 2,3
mln ton z tytuły rozszerzonej definicji źródła spalania oraz ok. 0,5 mln ton
na nowe inwestycje. A te będą konieczne, wobec zwiększającej się konsumpcji
wyrobów stalowych.
Obecnie zużycie stali sięga w Polsce mniej więcej 12 mln ton, za nieco lat ma - jak
prognozuje HIPH - zbliżyć się do 16 mln ton rocznie. Więcej zużywa m.in.
motoryzacja, przemysł agd, budownictwo i przemysł mechaniczny. 15 lat temu
roczne zużycie wynosiło zaledwie ok. 4 mln ton. W tym czasie przemysł hutniczy
podwójnie zwiększyło też produktywność. Sektor jest w pełni urynkowiona,
ok. 57 proc. zużycia zagospodarowują dostawy z importu.
W przypadku zbyt niskich limitów emisji, huty będą zmuszone dokupić
uprawnienia emisyjne na rynku, a to - w ocenie HIPH - pogorszy ich
konkurencyjność, oddając pole i tak rosnącemu importowi. Nastąpi też
zmniejszenie dostaw z polskich hut na nasz sektor. Może pogorszyć się
zdolność inwestycyjna wytwórców stali.
« powrot
Copyright 1996-2008 Sitwa Onet.pl SA