Panasonic TX-L37E3E język angielski łabiszyn promocje Rajstopy Dziecięce domki narzędziowe

Wiadomości - Górnicy z "Budryka" decydują o dalszej formie protestu

2008-01-19  
Górnicy z "Budryka" decydują o dalszej formie protestu
W sobotę rano - parę godzin po zakończeniu nieudanych negocjacji, które
miały sprowadzić zakończenie trwającego od 34 dni strajku w kopalni "Budryk"
- w okupowanym zakładzie trwały uzgodnienia dotyczące dalszych form
prowadzenia akcji strajkowej.
Jak poinformował przewodniczący "Sierpnia 80" Bogusław Ziętek, uczestnicy
rozmów po godz. 9. zjechali pod ziemię, by poinformować okupujących
podziemne wyrobiska górników o przebiegu negocjacji, a także uzgodnić
kolejne kroki, które będą podejmowane przez strajkującą załogę.
O decyzjach mają poinformować podczas konferencji prasowej zaplanowanej na
godz. 15. przy bramie technicznej kopalni. Według zapowiedzi liderów,
prowadzony - także pod ziemią - sprzeciw ma być kontynuowany i niewykluczone,
że się rozszerzy. Obecnie na dole przebywa ok. 160 górników, 13 z nich
głoduje; ok. 100 okupuje zakład na powierzchni. Kontynuacja strajku to pokłosie
fiaska 11-godzinnych rozmów prowadzonych od piątkowego popołudnia na forum
Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego (WKDS). O zaangażowanie WKDS w
sprawę "Budryka" apelował zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), do
której sztolnia ostatnio została włączona; oczekiwali tego też związkowcy.
Strony nie porozumiały się jednak co do wzrostu płac w kopalni. Protestujący
chcą zasługiwać co najmniej tyle, ile w najgorzej opłacanej kopalni JSW -
"Krupiński". Spółka wyliczyła, że spełnienie tych żądań oznaczałoby
nadzwyczajny wzrost wynagrodzeń o 8,4 tys. zł na jednego pracownika rocznie,
czyli średnio ok. 700 zł na osobę miesięcznie.
Jak tłumaczył prezes JSW, Jarosław Zagórowski, przyjęcie propozycji spółki
oznaczałoby wzrost średniej miesięcznej płacy w 2007 r. o ok. 760 zł (w tym
250 zł to świadczenia na dojazdy do pracy, włączone do funduszu płac), oraz
dodatkowy wzrost w 2008 r. średnio o ok. 490 zł miesięcznie. Górnicy z
"Budryka" zarabialiby wtedy więcej, niż w Kompanii Węglowej.
Protestujący kwestionują te wyliczenia. Ich zdaniem, jedyną propozycją
zarządu JSW było de facto wypłacenie jednorazowo kwot 660, 620 i 240 zł, w
zależności od grup pracowników, a proponowana podwyżka stawek dziennych o 5
zł została już wcześniej wynegocjowana. Propozycję JSW nazwali "lekceważącą
i nonszalancką".
Według Zagórowskiego, zarząd spółki wykorzystał wszelkie sposoby dojścia do
konsensusu. Prezes nie powiedział, czy i kiedy rozmowy zostaną wznowione.
Również przewodniczący negocjacjom wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk uznał,
że WKDS "na tym etapie" wyczerpała swoje możliwości dialogu i pomocy w
rozwiązaniu konfliktu.
Jeden z liderów protestu, Wiesław Wojtowicz, zapowiedział, że ostatecznie o
losach protestu zdecyduje - jak zawsze od początku jego trwania -
strajkująca załoga, zapoznana z efektami rozmów. Niepodobny lider, Krzysztof
Łabądź z "Sierpnia 80", wyraził obawę, że wobec determinacji i wzburzenia
załogi "Budryka", wszyscy sprzeciwujący rozpoczną sprzeciw pod ziemią.
Sprzeciw w "Budryku" prowadzą związki "Kadra", "Sierpień 80", Jedność
Pracowników "Budryka" i Związek Zawodowy Ratowników Górniczych. Pozostałe
organizacje związkowe akceptują propozycje zarządu Jastrzębskiej Spółki
Węglowej i nie popierają strajku.
« powrot
Copyright 1996-2008 Sitwa Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

KAczyński leci na inaugurację Saakaszwilego
Polscy inwestorzy złapali oddech tylko na chwilę?
W Azji panika, na GPW indeksy niezachwianie w dół
Małżeńskie podejrzenia Liama Neesona
Szef CBA przesłuchiwany w łódzkiej prokuraturze