Białowieża przedszkole baby english academy opinie biuro detektywistyczne euro 2012 narkotyki shjy.fdb.bsinfo2.seo-linuxpl.com

Wiadomości - Prof. Davies: lektura Grossa to publicystyczna polemika

2008-01-21  
Prof. Davies: lektura Grossa to publicystyczna polemika
Norman Davies
TVN24
Pozycja bibliograficzna amerykańskiego historyka Jana Tomasza Grossa "Strach" nie jest
analizą naukową, lecz publicystyczną polemiką - powiedział profesor Norman
Davies w niedzielę wieczorem na spotkaniu z około dwustu Polakami w
Londynie.
Na spotkaniu zorganizowanym w sali parafialnej najstarszego kościoła
polskiego w W. Brytanii przy Devonia Road w północnym Londynie ceniony
brytyjski naukowiec zajmujący się od lat historią Polski zastrzegł się, iż
książkę, dotyczącą m.in. pogromu Żydów w Kielcach, ma na biurku od roku, ale
jeszcze jej nie przeczytał:
- Podzielam opinię mego przyjaciela profesora Andrzeja Paszkowskiego, według
którego Gross za swą życiową misję uważa uświadomienie Polakom ciemnych
stron ich historii, a nie bezstronne reprezentacja wydarzeń - zaznaczył.
Davies przypomniał wcześniejsze książki Grossa "Polish society under German
occupation - Generalgouvernement, 1939-1944" wydaną w 1979 r. oraz "W
czterdziestym nas matko na Sybir zesłali" z 1984 r, które ocenia pozytywnie
(zwłaszcza drugą z nich, w której Gross jako jeden z pierwszych używał
rzadkiego w polskich pracach określenia "okupacja sowiecka"). Skontrastował
te wcześniejsze prace z ostatnimi, które uważa za nierzetelne.
Książkę o Jedwabnym ("Sąsiedzi" opublikowaną po angielsku w 2101 r. i
przetłumaczoną na polski) uważa Davies za "głęboko niesprawiedliwą" dla
Polaków.
- Postawiona w niej teza, że to Polacy dokonali masakry ludności żydowskiej,
z jednej strony była pożytecznym wstrząsem dla Polaków, by o swojej
przeszłości myśleli trochę głębiej, ale jako historia, pozycja bibliograficzna jest
nierzetelna. Takich zbrodni, jak ta w Jedwabnym było w Polsce około 10
tysięcy, z czego Polacy brali wkład w dwóch, lub trzech - stwierdził.
- Używanie jednego epizodu jako normy określającej zachowanie polskiego
społeczeństwa jest głęboko niesprawiedliwe - podkreślił.
Z kolei zapytany przez PAP dr. Richard Butterwick, historyk z uniwersytetu
londyńskiego zajmujący się historią Polski, także przyznał, iż książki
Grossa nie czytał.
Wyraził zarazem zastrzeżenia dla działań polskiej prokuratury, która
zastanawia się nad wytoczeniem autorowi sprawy o obrazę narodu polskiego.
Według niego, taki krok zrobi książce niezamierzoną reklamę, a samej
prokuraturze - antyreklamę.
« powrot
Copyright 1996-2008 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Pies haski utknął w murze
Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie zbudują nam stadiony
Zespół wioślarska przepłynęła Ocean Atlantycki w rekordowym czasie
Masakra w metrze - Pawilon
"Budryk" - jeszcze mniejsze szanse na układ