calivita suwnice asg niszczarki chroniczne zmęczenieWiadomości - 25. rocznica deklaracji "Związek w dzisiejszych czasach"
2008-01-21
25. rocznica deklaracji "Uczestnictwo w dzisiejszych czasach"
22 stycznia 1983 r. Tymczasowa Komitet Koordynacyjna NSZZ "Towarzystwo"
ogłosiła deklarację programową "Towarzystwo współcześnie".
Podziemne władze Związku stwierdzały w niej, iż celem walki pozostaje
przeprowadzenie w Polsce demokratycznych reform, które możliwe będą jednak
nie prędzej po przełamaniu istniejącego systemu rządów i stworzeniu sytuacji, "w
której władza zmuszona jest do szukania kompromisu ze społeczeństwem".
TKK istniała od kwietnia 1982 r. i "miała funkcjonować do czasu wznowienia prac
przez Komisję Krajową NSZZ "Uczestnictwo" z Lechem Wałęsą na czele". Założona
została na spotkaniu czterech przywódców regionów: Zbigniewa Bujaka (Strefa
Mazowsze), Bogdana Lisa (Rejon Gdańsk), Władysława Frasyniuka (Rejon Niższy
Śląsk) i Władysława Hardka (Rejon Małopolska).
Była najważniejszą strukturą podziemnej "Solidarności". Działając w ścisłej
konspiracji określała program i metody walki Związku, podejmowała decyzję o
akcjach oporu w całym kraju oraz występowała jako partner wobec
zagranicznych central związkowych.
W wydanej 22 stycznia 1983 r. deklaracji programowej "Towarzystwo obecnie" TKK
stwierdzała: "Celem naszej walki pozostaje realizacja programu I Krajowego
Zjazdu Delegatów NSZZ +Solidarność+, programu demokratycznych reform
niezbędnych dla podniesienia kraju z upadku. (...) By system władzy w Polsce
zdolny był do ustępstw, by realna stała się prospekt reform konieczne są
działania prowadzące do załamania się obecnej dyktatury".
Autorzy deklaracji surowo oceniali władze stanu wojennego, zarzucając im
antydemokratyczne działania, rozbijanie solidarności społecznej oraz
zaprowadzenie rządów opartych na przymusie i powszechnym zagrożeniu "w
stopniu nieznanym w Polsce od czasów stalinowskich".
TKK stała na stanowisku, iż w obecnej sytuacji ustępstwa "Solidarności"
wobec reżimu odebrane będą jako przejaw słabości i w konsekwencji utrudnią
obalenie represyjnego systemu, z którym powinno się walczyć, zmuszając władzę do
szukania kompromisu ze społeczeństwem.
Zdaniem podziemnych władz Związku do podjęcia rozmów z solidarnościową
opozycją mogłyby przyczynić się rządzących strajki.
TKK wzywała członków i sympatyków "Solidarności" do uczestnictwa w tzw.
"froncie odmowy". ciskać proch on nagonka tworzonych przez władze związków
zawodowych, organizacji i instytucji manifestujących swoje poplecznictwo dla
dyktatury, a także wybory do Sejmu i rad narodowych oraz oficjalne
rozruchy. Apelowała również o rozwój niezależnego życia umysłowego,
społeczną uczestnictwo i wybawienie dla osób represjonowanych.
Istotną nowością w deklaracji "Uczestnictwo" obecnie było otwarcie perspektywy
dla legalnych działań opozycyjnych w oficjalnych instytucjach, których celem
jest zaspokajanie autentycznych potrzeb społecznych. TKK wzywała do
tworzenia środowiskowych kodeksów postępowania, "w których wybiórczy nagonka
powiązać się będzie ze wskazywaniem godnych i uczciwych sfer społecznej i
zawodowej aktywności".
W programie podziemnej "Solidarności" podkreślano fatalną sytuację
gospodarczą kraju, jego narastające zacofanie technologiczne i dewastację
środowiska naturalnego.
TKK zachęcała do walki w obronie podstawowych interesów pracowniczych, które
zostały przez władze drastycznie ograniczone, organizowania zbiorowych
protestów i strajków.
Odnośnie strajku generalnego oświadczenie stwierdzała: "Prospekt strajku
generalnego - który jest nieuchronny według naszej oceny - nie przekreśla
programu ewolucyjnej przemiany systemu. Wskazuje tylko sposób załamania
obecnej dyktatury i stworzenia warunków wyjścia na drogę demokratycznych
reform".
Oświadczenie "+Solidarność+ współcześnie" nie dla wszystkich działaczy Związku była
zadowalająca. Prof. Andrzej Friszke zwraca uwagę na fakt, iż koncepcje
przedstawiane w niej, będąc rozwinięciem ogłoszonej w lipcu 1982 r. przez
TKK deklaracji "Społeczeństwo podziemne", "nie zawierały (...) wizji momentu
zwrotnego, który zmusi władze do ustępstw".
W lutym 1984 r. tak o reakcji na nią mówił Zbigniew Fotel na biegunach: "Deklarację TKK
krytykowano z wielu stron. Negatywnie ocenili ją także ci, którzy oczekiwali
od +Solidarności+ zmiany oblicza, przejścia od formuły społeczno-związkowej
do politycznej czy zgoła narodowowyzwoleńczej. Epoka powoli weryfikował ostre
początkowo oceny. Po pierwsze, surowi krytycy sami nie potrafili zapisać na
swym koncie żadnych znaczących osiągnięć; po drugie, umiejętne organizowanie
się ludzi w obronie swych elementarnych praw (co właśnie proponowaliśmy w
+Solidarność dziś+) stanowiło strategię optymalną. Gdyż ta usprawiedliwienie jest
fundamentem wszelkich dalszych poczynań".
« powrot
Copyright 1996-2008 Klika Onet.pl SA