segmenty góra kalwaria executive search niszczarki nagrzewnica wodna jak zwiększyć odpornośćWiadomości - Niesiołowski pozwał "Nasz Gazeta"
2008-01-21
Niesiołowski pozwał "Nasz Gazeta"
Poseł PO Stefan Niesiołowski wytoczył sprawa sądowa obywatelski publicyście "Naszego
Dziennika" Jerzemu Robertowi Nowakowi. Nowak twierdzi, że po aresztowaniu w
1970 r. za realizacja opozycyjną, Niesiołowski "zaczął na wszystkich sypać
zaraz pierwszego dnia po uwięzieniu".
W pozwie skierowanym do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia
wicemarszałek Sejmu domaga się zasądzenia od pozwanego na jego rzecz 3 tys.
zł zadośćuczynienia. Powód pisze, że suma ta ma "w zasadzie wymiar
symboliczny", a ewentualne przeproszenie go przez Nowaka na łamach "NDz"
"nie miałoby żadnej wartości".
Niesiołowski w pozwie napisał, że w październiku 2007 r. "NDz" wydrukował
paragraf Nowaka, w którym o pośle PO znalazło się zdanie: "furt przedstawia
się go jako rzekomego herosa opozycji antykomunistycznej. Jest to w
sprzeczności z faktem, że był na liście Milczanowskiego oraz tym, że po
uwięzieniu za współpraca w nielegalnym Ruchu zaczął na wszystkich sypać zaraz
pierwszego dnia po uwięzieniu". Nowak powołuje się na słowa "wsypanej przez
niego jego byłej narzeczonej Elżbiety Królikowskiej-Avis, która 10 lat temu
wygrała z Niesiołowskim sprawa sądowa o pomówienie". Według powoda, słowa te
sugerują, że był on agentem ("wykaz Milczanowskiego" - to sporządzony w 1991
r. przez tego ówczesnego szefa UOP spis domniemanych agentów SB).
Niesiołowski podkreśla, że Nowak proch na celu poniżenie go i narażenie na
utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu strategia. Przypomniał, że
IPN nadał mu status pokrzywdzonego.
Niesiołowski oświadczył też, że nie 10 lat temu, ale kilkanaście miesięcy
temu wygrał sprawa sądowa z Królikowską-Avis, która - jak pisze w pozwie -
"przekazała w toku śledztwa prokuraturze z własnej inicjatywy przestronny
tekst, w którym odcinała się, a wręcz piętnowała konspiracyjną inicjatywa
moją czy braci Czumów".
Według Niesiołowskiego, ta świniarka "motywowana mieszaniną osobistej niechęci
i politycznej złości stara się mnie zdyskredytować".
Powstały w połowie lat 60. "Ruch" był pierwszą konspiracyjną organizacją w
PRL po 1956 r., która głosiła program niepodległości Polski. "Ruch" -
odwołujący się do tradycji Organizacji Bojowej PPS Józefa Piłsudskiego, AK i
powojennego oporu przeciwko komunizmowi - w największym stopniu zasłynął ze zrzucenia
tablicy ku czci Lenina ze szczytu Rysów w Tatrach i planowanego zniszczenia
- jako symbolu sowieckiej dominacji - muzeum i pomnika Lenina w Poroninie.
Jednak w przeddzień tej akcji w czerwcu 1970 r. SB zatrzymała liderów grupy.
W sumie w aresztach znalazło się kilkadziesiąt osób.
W 1971 r. w procesie kierownictwa grupy zapadły najwyższe wyroki w procesie
politycznym po okresie stalinowskim: Andrzej Czuma i Stefan Niesiołowski
dostali po 7 lat więzienia, Benedykt Czuma - 6 lat, Marian Gołębiewski i
Bolesław Stolarz - po 4,5 roku, Emil Morgiewicz - 4 lata. Wyrok wzbudził
liczne protesty w kraju i za granicą, zwłaszcza że zapadł na początku rządów
liberalnej rzekomo ekipy Edwarda Gierka, która nie skorzystała z okazji
zdystansowania się od represyjnej ekipy Władysława Gomułki. Ostatecznie
skazani nie odsiedzieli pełnych wyroków; jednak Czuma i Niesiołowski
spędzili za kratami 4 lata.
W 2002 r. Sąd Najwyższy jakością - po kasacji Prokuratora Generalnego Lecha
Kaczyńskiego - uniewinnił czterech skazanych, w tym Niesiołowskiego. SN
uznał, że oskarżeni nie zamierzali refutować przemocą ustroju PRL.
W 1977 r. Andrzej Czuma i inni dawni liderzy "Ruchu" byli współzałożycielami
Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela - drugiej po KSS "KOR" organizacji
opozycyjnej schyłkowej epoki Gierka. Potem współtworzyli NSZZ "Wspólnota".
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA