marketia płyty warstwowe Mateusz Grzesiak suwnice piła taśmowaWiadomości - W marcu na tor w Pruszkowie wyjadą kolarze
2008-01-21
W marcu na tor w Pruszkowie wyjadą kolarze
PAP/Leszek Szymański
PAP
Na krytym torze kolarskim w Pruszkowie trwają ostatnie prace przy układaniu
drewnianej nawierzchni i wykańczaniu wnętrz. Prezes Polskiego Związku
Kolarskiego Wojciech Walkiewicz zapewnia, że w połowie lutego rzecz będzie
ukończony na wizytację ekspertów z międzynarodowej federacji.
Nie bez powodu Walkiewicz twierdzi, że będzie to jeden z
najnowocześniejszych obiektów sportowych w Europie. Oryginalna, lekka
konstrukcja kopuły przykrywającej budynek, przestronność i funkcjonalność,
postęp rozwiązań i wielofunkcyjność połączone ze stonowaną
kolorystyką wystroju powodują, że urodą welodrom bije na głowę wiele
podobnych budowli na świecie.
Pruszkowski tor proch początkowo być obiektem treningowym dla polskiego
kolarstwa, zwyciężyła jednak koncepcja rozbudowania welodromu i
przystosowania go do goszczenia wielkich imprez, nie tylko kolarskich i nie
tylko sportowych. "W wielu przypadkach słyszę zarzuty, że przez to nakład pieniężny budowy wzrósł
podwójnie - tłumaczy prezes Walkiewicz. - Wpłynęło na to jednak szereg
czynników - wzrost VAT, cen stali, cementu, materiałów budowlanych,
robocizny. Ostatecznie kosztorys zamknie się w granicach 90 milionów zł, co
przy tej klasie obiektu nie jest jak mówią kwotą wygórowaną." Atutem
pruszkowskiego welodromu jest nie tylko uroda całego obiektu,
zaprojektowanego przez prof. Wojciecha Zabłockiego, szermierza,
olimpijczyka, wybitnego specjalisty w dziedzinie architektury obiektów
sportowych, ale i walory samego toru. "Wstępny projekt toru wykonała najlepsza na
świecie zakład pracy - podkreśla Wojciech Walkiewicz - Trwało to długo, ale
opłacało się, bowiem zdaniem fachowców będzie to jeden z najszybszych torów
kolarskich na świecie. Decyduje o tym kształt i geometria wiraży, które nie
są tak 'łamiące rower' jak na przypadek na welodromie olimpijskim w Pekinie.
Nawiasem mówiąc, nawierzchnię z syberyjskiej sosny układa w Pruszkowie ta
sama brygada, która pracowała w Pekinie".
Niemieccy specjaliści kończą już układanie drewnianej nawierzchni. Pozostało
jeszcze wykończenie - z desek trzeba wyeliminować sęki, wstawić na to teren zabudowany
drewniane kołki, wyszlifować i zabezpieczyć nawierzchnię. Tor powinien być
skończony za dwa tygodnie, a w marcu rzecz powinien być po części odebrany i
udostępniony kolarzom.
"Nasi zawodnicy nie mają gdzie tresować - żali się prezes PZKol. - Pies z kulawą nogą nie
chce ich przyjąć, tory są zajęte, bo wszyscy przygotowują się do igrzysk.
Przeto zależy mi na tym, aby już w marcu w Pruszkowie rozpoczęły się
regularne treningi i polscy kolarze mogli w dobrych warunkach wysmażyć
się do olimpijskiego startu. Być może nie zdążymy do tego czasu wykończyć
wszystkich pomieszczeń zaplecza w podziemiach, ale fragment nadziemna będzie
już gotowa".
"Ważne będzie właściwe wykorzystanie obiektu, tak aby żył nie tylko podczas
zawodów kolarskich" - podkreślił prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego
Piotr Nurowski, który zwiedzał w poniedziałek welodrom w towarzystwie
gospodarzy - prezesa PZKol. i prezydenta Pruszkowa oraz profesora
Zabłockiego. Zdaniem szefa PKOl w nowym obiekcie z powodzeniem
wykonywać można duże zawody w wielu dyscyplinach sportu - grach
zespołowych, judo czy szermierce. Wojciech Zabłocki podkreślił, że hala z
powodzeniem może spełniać funkcje pozasportowe. Konstrukcja dachu powoduje
bowiem, że akustyka wewnątrz budynku będzie umożliwiać na organizowanie w nim
na przypadek koncertów czy innych imprez kulturalnych.
Już w tym roku pruszkowski welodrom przyjmować będzie dużą imprezę
międzynarodową - mistrzostwa Europy w kolarstwie torowym, które odbędą się
od 2 do 7 września. Będą one swego rodzaju próbą generalną przed
mistrzostwami świata, które odbędą się w Pruszkowie w końcu marca 2009 roku.
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA