suwnice segmenty góra kalwaria perfumeria horoskop calivita

Wiadomości - PO chce rewolucji wyborczej

2008-01-22  
PO chce rewolucji wyborczej
Donald Tusk
AFP
"Polska": Jeden wspólny nakaz wyborczy zamiast kilku różnych ordynacji.
Głosowanie przez dwa dni, także przez pełnomocnika. Zakaz wstępu do
parlamentu dla przestępców skazanych prawomocnym wyrokiem sądu za oszustwo
czy kradzież. To najważniejsze pomysły polityków Platformy Obywatelskiej.
Kto zajmie się przygotowaniem zmian? I tu zaskoczenie. Propozycję taką
dostanie Jan Rokita, niedoszły prezes rady ministrów z Krakowa, który wycofał się z
polityki. "Z trudem powiedzieć, czy Rokita się zgodzi. Do tej pory nie chciał
się zatrudniać w żadną inicjatywa publiczną" - zastrzega gazecie jego
współpracownik.
Najważniejsza zmiana w ordynacji ma traktować przedłużenia głosowania. Punkty
wyborcze otwarte byłyby dwa dni: w sobotę i niedzielę. To wybitnie stojący
sposób na zwiększenie frekwencji wyborczej. Takie rozwiązanie już
funkcjonuje w innych krajach europejskich, m.in. w Czechach, gdzie
głosowanie rozpoczyna się o 14 w piątek i trwa do sobotniego wieczoru i we
Włoszech, gdzie głosowanie trwa w sobotę i niedzielę. Kolejne udogodnienie
odczują przede wszystkim osoby starsze i chore. Zbigniew Chlebowski, szef
klubu Platformy Obywatelskiej, zdradza, że wyborcy otrzymają prawa oddania
głosu przez pełnomocnika. Jest to ważne o tyle, że w Polsce niepełnosprawni
zawsze mają trudności z korzystaniem ze swych praw obywatelskich. Jak wynika
z danych Państwowej Komisji Wyborczej, podczas ostatnich wyborów
parlamentarnych tylko co piąta obwodowa komitet wyborcza była przystosowana
do obsługi osób niepełnosprawnych.
Powraca pomysł zakazu kandydowania do parlamentu skazanym prawomocnym
wyrokiem za przestępstwa umyślne. Takim przestępstwem jest na przypadek
oszustwo, kradzież czy pobicie. Po przyjęciu tej zmiany do Sejmu nie mógłby
już kandydować choćby Andrzej Lepper, który został zmuszony m.in. za napad
z użyciem cepa zbożowego na Antoniego Chodorowskiego, swojego byłego
współpracownika - zauważa "Polska".
Wprowadzenie takiego przepisu wymagałoby zmiany nie tylko ordynacji
wyborczej, ale i Konstytucji. Do tego zaś potrzeba dwóch trzecich głosów. Z
taką większością w Sejmie nie powinno być problemu, ponieważ kilkakrotnie
takie zmiany proponowała nie tylko Podest Obywatelska, ale także PSL i
PiS. Są też plany uściślenia przepisów dotyczących łączenia mandatu posła z
funkcją kierowniczą w jednostce administracji publicznej (rządowej lub
samorządowej). Chodzi m.in. o dyrektorów szkół, bibliotek i muzeów.
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski rozpoczął już konsultacje na ten temat
z innymi partiami - czytamy w dzienniku "Polska".
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

DJ European Stocks Selldown Signals Bear Sklep wielkopowierzchniowy Transition
17 lat dla Amerykanina za związki z al-Kaidą
"Kibice notorycznie mi grożą"
Ukradł 1613 biustonoszy i damskich majtek
Ostateczność ery tanich kredytów w Polsce