perfumeria Agencja Public relations Łódzkie randeczki zasady pokera katalogWiadomości - Ananicz znowu szefem Agencji Wywiadu
2008-01-22
Ananicz znowu szefem Agencji Wywiadu
Na urząd szefa Agencji Wywiadu ma wrócić sprawujący już tę funkcję w
rządzie Renoma Belki Andrzej Ananicz. Był on m.in. wiceszefem MSZ,
ambasadorem Polski w Turcji oraz zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta Lecha
Wałęsy.
O tym, że Ananicz jest kandydatem na szefa wywiadu, poinformował we wtorek
prezes rady ministrów Donald Tusk. Dodał, że rozpoczął procedury związane z odwołaniem z
tej funkcji Zbigniewa Nowka, który w listopadzie 2005 r. zastąpił Ananicza.
56-letni Ananicz został szefem AW w sierpniu 2004 r. "Jako szef agencji,
która odpowiada za wywiad zewnętrzny, nie chcę, nie powinienem się
wypowiadać. Gdybym coś komentował, miałoby to wpływ na działania służb. To
nie służyłoby państwu" - mówił wtedy. Ananicz ukończył turkologię na
Uniwersytecie Warszawskim, obronił pracę doktorską z iranistyki. Był
stypendystą Christ Church College Uniwersytetu w Oksfordzie, pracował na
Uniwersytecie Warszawskim.
W 1981 r. należał do założycieli podziemnego pisma "Obóz", poświęconego
krajom Europy Wschodniej (na jego łamach Ananicz analizował kwestie
narodowościowe w ZSRR).
Do Ministerstwa Spraw Zagranicznych przyszedł, gdy szefem dyplomacji był
Krzysztof Skubiszewski. Jako wiceszef, a później szef departamentu
Europy, zajmował się krajami Europy Wschodniej - był m.in. jednym z
negocjatorów traktatu polsko-rosyjskiego. W 1992 r. został podsekretarzem
stanu, funkcję tę pełnił do 1994 r.
Od 1994 r. był doradcą do spraw zagranicznych prezydenta Lecha Wałęsy, a
od tego czasu podsekretarzem i sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta. W
listopadzie 1997 r. został wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie
Jerzego Buzka.
Pracował w zespole negocjującym warunki członkostwa Polski w Unii
Europejskiej. Odpowiadał za dwa z 29 rozdziałów negocjacyjnych: "Wspólna
strategia zagraniczna i bezpieczeństwa" oraz "Instytucje". Był
wiceprzewodniczącym zespołu kierowanego przez Jana Kułakowskiego.
Od października 2001 r. do sierpnia 2004 r. był ambasadorem Polski w Turcji.
Gdy Dyszel zaproponował Ananicza na szefa AW, było to zaskoczenie nie tylko
dla niego, ale spotkało się też ze sprzeciwem w SLD, które zarzucało
Ananiczowi "wyraziste prawicowe zapatrywania". Wiceszef SLD i minister obrony
Jerzy Szmajdziński mówił, że prezes rady ministrów nie konsultował kandydatury ani z
ministrami, ani z Sojuszem. Pozytywnie do pomysłu premiera odniósł się szef
MSZ Włodzimierz Cimoszewicz. Z "zaskoczeniem i sympatią" przyjął
kandydaturę Jan Rokita (PO).
Zarząd SLD i prezydium klubu wystosowały do premiera list, w którym żądały,
aby Dyszel wycofał tę kandydaturę. Prezes rady ministrów odmówił. Sekretarz generalny SLD
Marek Dyduch zapowiedział, że w komisji do spraw służb specjalnych SLD
będzie uchwalać przeciwko. Zgłoszenie Ananicza nie uzyskała pozytywnej opinii
speckomisji (nie jest ona wiążąca). Trzech jej członków było za taką opinią,
3 przeciwko, a 3 się wstrzymało. Razem z posłami SLD przeciwko Ananiczowi
głosował Zbigniew Wassermann z PiS, tłumacząc, że nie rozumie, z jakiego powodu
Ananicz zgodził się wpakować się do lewicowego rządu.
PiS zarzucał Ananiczowi, że w trakcie negocjacji nad aneksem do
polsko-rosyjskiego traktatu z 1992 r., jako przewodniczący zespołu
negocjacyjnego, pozwolił na znalezienie się w treści traktatu artykułu
zezwalającego na tworzenie na terenach dawnych baz armii radzieckiej w
Polsce wspólnych, polsko-rosyjskich spółek - co według PiS mogło stanowić
zagrożenie dla Polski.
W listopadzie 2005 r., wkrótce po powołaniu rządu Kazimierza Marcinkiewicza,
Ananicz został odwołany ze stanowiska szefa AW.
Ananicz zna angielski, niemiecki, rosyjski, turecki i perski. Jest żonaty,
ma para dzieci.
« powrot
Copyright 1996-2008 Klika Onet.pl SA