strony internetowe Boskie oblicze perfumeria kochanie.tychy.pl tanie meble katowice

Wiadomości - Moralista: lepiej nie ratyfikować konwencji bez przygotowania

2008-01-22  
Moralista: lepiej nie ratyfikować konwencji bez przygotowania
Ratyfikowanie konwencji bioetycznej bez przygotowania się na skutki byłoby
skrajnie nieodpowiedzialne. Lepiej jej nie ratyfikować, niż zrobić to w
sposób pochopny - uważa filozof-etyk prof. Jacek Hołówka.
Jego zdaniem, ratyfikacja konwencji byłaby dla Polski dobra, jeżeli była
poprzedzona szeroką społeczną debatą nad problematyką bioetyczną i gdyby, w
wyniku tej debaty, powstały skuteczne wewnętrzne regulacje, z którymi
większość społeczeństwa by się zgadzała.
"O ile jednak tego zabraknie, ratyfikowanie konwencji spowoduje niekończące
się kłótnie, debaty i spory, co zakończy się powstaniem jakiejś ustawy,
którą parlament przyjmie, ale która będzie bojkotowana przez społeczeństwo"
- tłumaczył Hołówka. Może się tak stać daltego że, jego zdaniem, można się
spodziewać silnego zaangażowania Kościoła katolickiego w debatę nad
tworzeniem prawa po ratyfikowaniu konwencji. Hołówka podkreślił, że idee
głoszone przez Związek wyznaniowy są wytycznymi moralnymi, które mają udzielać lekcji szacunku
dla życia w każdej jego postaci, jednak nie są w stu procentach realizowane
przez system prawny i nie powinny być.
"Związek wyznaniowy stoi na stanowisku, że zarodek to człowiek, któremu przysługują
wszystkie prawa, jakie przysługują narodzonemu dziecku. Tymczasem nie
karzemy za aborcję tak jak za morderstwo. W pożarze pies z kulawą nogą by się nie
zastanawiał czy ratować zarodki czy dzieci" - tłumaczył.
Według niego, jeśliby radykalne urząd Kościoła w sprawie np. zapłodnienia
in vitro, jakie biskupi głosili m.in. w okresie świąt Bożego Narodzenia,
znalazło odzwierciedlenie w prawie, nie byłoby to korzystne.
"Jak długo nie ma prawa, tak długo można rachować na to, że większość osób
będzie postępowała w sposób przyzwoity i osoby te nie będą bez potrzeby
stygmatyzowane, czy nawet potępiane jako osoby nieodpowiedzialne, okrutne
lub zgoła pozbawione ludzkich uczuć. Za to wprowadzenie zakazów
wnet spowoduje kryminalizację pewnych zachowań. Zachowania, które
teraz są obecne w społeczeństwie, a nie są akceptowane przez Kościół, są
przeciwnie zaś akceptowane przez większość społeczeństwa, będą ścigane przez
system prawny. Za kryminalizacją pójdzie penalizacja, to znaczy pojawią się osoby,
które zaczną domagać się zamykania klinik wykonujących zabiegi zapłodnienia
in vitro czy instytuty prowadzące badania genetyczne" - ostrzegał moralista.
Jego zdaniem, dodatkowym problemem może być to, że zbyt restrykcyjne system prawny
dotyczące zapłodnienia in vitro może być fikcyjne, czyli osoby, które nie
zechcą się do niego zastosować znajdą sposób, aby je ominąć. Stworzy to
ryzykowny krok w szerokim zakresie zakrojonej działalności przestępczej.
Obecnie zbliżony duchem problem, jak przypomniał, istnieje w przypadku prawa
zakazującego aborcji. Nielegalne zabiegi przerwania ciąży są wciąż
wykonywane.
"Przyjmowanie prawa, które nie jest szanowane i jest otwarcie krytykowane
przez różne środowiska, przyczynia się do erozji prawa i do pomniejszenia
szacunku dla prawa" - tłumaczył.
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Uwaga na deszcz i trudne warunki na drogach
Numeryczny Polsat czeka na uspokojenie się sytuacji na rynkach prezes
Pośpiech w Rzymie przed "Papa day"
”Der Spiegel” będzie proszek dwóch naczelnych
"Babina ucząca, seniorka ucząca się"